Jednak najbardziej agresywnymi pacjentami są grzecznie mówiąc panowie po spożyciu alkoholu.. Gdy leżą dłużej niż dzień - pragnienie jest coraz silniejsze. Co niektórzy potrafią odłączyć sobie kroplówkę i wypić, sądząc zapewne, że w tych butelkach jest choć odrobinę procentowego napoju.
Opowiadała mi koleżanka taką sytuację.
Pacjent w ciągu alkoholowym stał na korytarzu i stał się postrachem oddziału. Zaczepiał chorych i personel, wyzywał wszystkich kogo napotkał. Pojawił się lekarz dyżurny powiadomiony przez pielęgniarki. Ten jednak wziął krzesełko i mierząc w lekarza wrzeszczał- nawet nie podchodź!! Ale krzesło nie było jedynym przedmiotem stojącym w holu korytarza. Tuż przy drzwiach stał stojak na ubrania. Był stary jakby przedwojenny, z pięknie rzeźbionymi nogami. Doktor więc, niewiele myśląc złapał za stojak i ruszył na delikwenta. Zaklinował go i przyparł do muru. Pacjent był nadziany między nogami i tak czekał na przyjazd karetki, i w nowym ubranku (kaftaniku bezpieczeństwa), w eskorcie dwóch rosłych mężczyzn został przewieziony w miejsce gdzie dobrze sobie radzą z takimi przypadkami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz